sobota, 15 listopada 2014

W co wierzymy...

SPRAWIEDLIWOŚĆ

            1.Chrześcijanin czyni to, co prawe, ponieważ jest chrześcijaninem,nigdy po to, aby nim być (J 15,5).
            2.Sprawiedliwość to Jezus. Nie mamy sprawiedliwości poza Jezusem (Rz1,16−17).
            3.Jedynym sposobem poszukiwania sprawiedliwości jest poszukiwanie Jezu­sa (Rz 4,4−5).
            4.Chrześcijaństwo i zbawienie opierają się nie na tym, co czynimy,ale na tym, kogo znamy (Rz 3,28).
            5.Czynienie dobra przez nieczynienie zła nie jest czynieniem dobra.Być dobrym przez nieczynienie zła nie jest dowodem, że jest się dobrym (Mt 23,27−28).
            6.Sprawiedliwość uczyni cię moralnym, ale moralność nie uczyni cię spra­wiedliwym (Mt 5,20).
            7.Nasze dobre czyny nie powodują, że jesteśmy zbawieni. Nasze złeczyny nie powodują, że jesteśmy zgubieni (Rz 3,20).

GRZECH

            8.Każdy rodzi się grzesznym (lub egocentrycznym), ponieważ każdy rodzi się w oddzieleniu od Boga (Ps 58,3).
             9.Bóg nie obarcza nas odpowiedzialnością za urodzenie się grzesznymi (Ez 18,20; J 1,9).
             10.Grzeszymy, ponieważ jesteśmy grzeszni. Nie dlatego jesteśmy grzeszni, że grzeszymy (Rz 7,14−17).
              11.Grzech (liczba pojedyncza), czyli życie w oddzieleniu od Boga,powoduje grzechy — czynienie złych rzeczy (1 J 3,4).
12.Kto żyje w oddzieleniu od Boga, ten żyje w grzechu (J 16,8−9).

WIARA

             13.Najlepszą definicją wiary jest ufność. Wiara to poleganie na kimś innym (Mt 15,21−28).
             14.Poznanie Boga powoduje zaufanie do Niego. Jeżeli Go nie znasz, nie będziesz Mu ufał. Jeżeli nie ufasz Bogu, dajesz tym dowód, żeGo nie znasz (2 Tm 1,12).
              15.Wiara jest owocem Ducha Świętego, a nie owocem danej osoby. Nie jest to coś, na co sobie zapracowujemy, lub coś, co wypracowujemy (Ga 5,22).
16.Pozytywne myślenie nie powoduje prawdziwej wiary, ale wiara zrodzi pozytywne myślenie (Rz 10,17).

PODDANIE

             17.Poddanie to rezygnacja z polegania na sobie, a nie rezygnacja z na­szych grzechów. Rezygnacja z naszych grzechów jest wynikiem rezygnacji z własnych wysiłków oraz rezultatem poszukiwania Boga(Rz 10,3−4).
             18.Pracowanie nad porzuceniem grzechów może uniemożliwić nam rezygnację z polegania na   sobie (Rz 9,31−32).
              19.Nikt nie potrafi ukrzyżować sam siebie ani sprawić u siebie poddania. Musi to uczynić   dla nas ktoś inny (Ga 2,20).

20.Jesteśmy pod panowaniem Boga lub szatana. Możemy kontrolować jedy­nie wybór tego, pod czyim panowaniem będziemy (Rz 6,16).
21. Poddanie woli jest poddaniem mocy wyboru, ale korzystamy z mocy wy­boru, aby poddać naszą wolę. W poddaniu rezygnujemy z mocy wyboru w kwestii naszego zachowania, ale zachowujemy moc wyboru w kwestii utrzymywania więzi (Flp 2,13; Rz 6,11).
22. Jedynym zamierzonym wysiłkiem w życiu chrześcijanina jest poszukiwa­nie Boga. Spontaniczny wysiłek względem innych spraw będzie tego na­stępstwem (J 15,5; Flp 4,13).
23. Wzrastający chrześcijanie doświadczają zmiennego poddania. Czasami po­legają na Bogu, czasami polegają na sobie (Łk 9,54; Mt 16,16−17.22−23).

NAWRÓCENIE

24. Nawrócenie jest dziełem Ducha Świętego, którego wynikiem jest zmia­na nastawienia do Boga i stworzenie nowej zdolności poznania Boga (J 3,3−8).
25. Nawrócenie prowadzi do zmiany życia (Ez 36,26−27).
26. Nawrócenie i skrucha są stałym doświadczeniem, a nie tylko jednorazo­wym przeżyciem (Łk 9,23).

SKRUCHA

27. Skrucha jest smutkiem z powodu grzechu i odwróceniem się od grzechów. Skrucha jest darem, tak więc smutek z powodu grzechu i odwrócenie się od grzechów to również dary (Dz 5,31).
28. Nie zmieniamy naszego życia po to, aby móc przyjść do Chrystusa. Przy­chodzimy do Niego takimi, jakimi jesteśmy, a On zmienia nasze życie (J 6,37).
29. Bóg powoduje w nas skruchę, zanim obdarzy nas przebaczeniem (Dz 3,19).
30. Smutek według świata to smutek spowodowany złamaniem prawa i fak­tem, że zostaliśmy na tym przyłapani. Smutek według Boga to smutek spo­wodowany złamaniem serca i zranieniem naszego najlepszego Przyjacie­la (2 Kor 7,10).

PRZEBACZENIE

31. Jedyny grzech, który nie może być przebaczony, to ten, za który nie oka­zujemy skruchy i o którego przebaczenie nie prosimy (1 J 1,9).
32. Przebaczenie nie wnosi w życie grzesznika niczego dobrego, dopóki nie zostanie przez niego przyjęte (Ps 86,5).
33. Boże przebaczenie jest nieograniczone, ale nasze przyjęcie Jego przeba­czenia może być ograniczone (Mt 18,21−22).
34. Ci, którym wiele przebaczono, bardzo kochają. Ci, którzy bardzo kochają, są bardzo posłuszni (Łk 7,41−43; J 14,15).
35. Przebaczenie jest za darmo, ale nie jest tanie — kosztowało życie drogie­go Syna Bożego (J 3,16).

KRZYŻ

36. Bóg wybacza nie grzechy, lecz grzesznikom, choć Biblia nazywa to prze­baczeniem grzechów. Jezus zmarł, ponieważ grzechy nie mogły być wyba­czone (Iz 53,5−6.8).
37. Chrystus umarł za nasze grzechy według Pism (1 Kor 15,3).
38. Krzyż umożliwił Bogu okazanie się sprawiedliwym i jednocześnie umożli­wił przebaczenie każdemu człowiekowi (Rz 3,23−26).
39. Śmierć Chrystusa była konieczna, abyśmy mogli dostąpić przebaczenia (J 3,14−15).
40. Nie możemy niczego dodać do tego, co Jezus uczynił na krzyżu, ale Bóg może dodać wiele (Hbr 7,25; 9,11−12).

PEWNOŚĆ ZBAWIENIA

41. Trwanie w Jezusie (Pozostawanie z Jezusem) jest tak samo ważne, jak przyjście do Niego (J 15,4).
42. Pewność zbawienia zachowuje się dzięki osobistej, codziennej więzi z Je­zusem (1 J 5,11−12).
43. Chrześcijanie powinni wiedzieć, że dzisiaj mają pewność zbawienia (J 6,47).
44. Biblia naucza: „raz zbawiony — na zawsze zbawiony”, dopóki trwasz w zbawieniu (Mt 24,12−13).
45. Pokój nie wypływa ze zwycięstwa, ale zwycięstwo wypływa z pokoju (J 8,11).
46. Powodem, dla którego wciąż grzeszymy jest to, że nie wierzymy, iż nam przebaczono.Pewność prowadzi do zwycięstwa, niepewność — do poraż­ki (1 J 3,2−3).

SPOŁECZNOŚĆ(WIĘŻ)Z JEZUSEM

47. Usprawiedliwienie z wiary jest doświadczeniem, nie tylko teorią (Flp 3,9−10).
48. Religijne życie chrześcijanina (osobiste nabożeństwo) nie jest zajęciem fa­kultatywnym (do wyboru). Więź z Bogiem jest całkowitą podstawą dla to­czącego się życia chrześcijanina (Jan 17,3).
49. Jeżeli nie znajdziemy czasu na regularne czytanie Pisma Świętego i na modlitwę, to w końcu umrzemy duchowo (J 6,53).
50. To, że czytasz Biblię i modlisz się, nie oznacza, że będziesz miał społecz­ność z Bogiem, ale nie będziesz jej miał, jeśli nie czytasz Biblii i nie mo­dlisz się (J 5,39).
51. Głównym celem modlitwy nie jest otrzymanie odpowiedzi, ale poznanie Je­zusa (Ap 3,20; J 17,3).
52. Głównym celem studium Biblii nie jest pozyskanie informacji, ale pozna­nie Jezusa (Ap 3,20).
53. Gdy się modlimy, w życiu często wiedzie nam się coraz gorzej, aż do cza­su, gdy nauczymy się szukać Jezusa przez wzgląd na Niego, a nie ze względu na nas (Księga Hioba).
54. Każdy, kto zniechęca się w swojej społeczności z Bogiem z powodu swo­jego postępowania, jest legalistą (Rz 7,14−24).

POSŁUSZEŃSTWO

56. Prawdziwe posłuszeństwo jest darem od Boga — szata jest bezpłatna! (Mt 22,11−14).
57. Rzeczywiste posłuszeństwo wychodzi z wnętrza człowieka na zewnątrz, a nie wchodzi do wnętrza z zewnątrz (Mt 23,25−26).
58. Autentyczne posłuszeństwo jest naturalne i spontaniczne; przychodzi je­dynie przez więź wiary z Chrystusem (J 14,15).
59. Ten, kto polega na mocy Bożej, nie musi się starać być posłusznym. Mu­siałby raczej mocno starać się być nieposłusznym (1 J 3,6).
60. Samo zewnętrzne posłuszeństwo jest fałszywym posłuszeństwem (Mt 5,20).

PRAWO

61. Gdy poznamy Boga zgodnie z danym nam przywilejem poznania Go, wte­dy nasze życie będzie życiem ciągłego posłuszeństwa (1 J 2,3).
61. Ten, kto próbuje prowadzić życie chrześcijańskie bez Chrystusa, nie jest chrześcijaninem; jest legalistą (czy to konserwatywnym, czy liberalnym) (Ga 3,1−3).
62. Prawo nie zawiera mocy potrzebnej do prawdziwego posłuszeństwa. Góra Synaj jest nieefektywna bez wzgórza Golgoty (Rz 8,3).

UCZYNKI

64. Dobre uczynki dokonane bez Chrystusa (w oddzieleniu od Chrystusa) to złe uczynki (Mt 7,22−23).
65. Celem dobrych uczynków nie jest nasze zbawienie, ale przyniesienie chwa­ły Bogu (Mt 5,16).
66. Jeśli chodzi o autentyczną wiarę i uczynki, to jedno nie może istnieć bez drugiego (Jk 2,17−18.26).

WZROST

67. Wiara wzrasta w ilości, a nie w jakości; wzrost dokonuje się w stałym poleganiu na Bogu (Łk 17,5−6).
68. Człowiek nie wzrasta przez usiłowanie wzrastania (Mt 6,27).
69. Chrześcijanie stają się silniejsi przez uświadomienie sobie swoich słabo­ści. Gdy jesteśmy słabi, wtedy jesteśmy mocni (2 Kor 12,9−10).
70. Wszystko możemy w Chrystusie, który nas wzmacnia, ale bez Niego nie potrafimy uczynić niczego (Flp 4,13; J 15,5).

TRWANIE

71. Szatan nie ma mocy, by zmusić do grzechu tych, którzy polegają na Bogu, lecz ci, którzy ufają sobie, są łatwi do pokonania (2 Kor 10,4−5).
72. Trwała, codzienna społeczność z Bogiem prowadzi do trwałego podda­nia — do polegania na Nim krok po kroku (J 15,1−5).
73. Spoglądanie (Liczenie) na siebie zawsze stanowi moment oddzielenia się od Boga i złamania naszej stałej zależności od Niego (Mt 14,28−30).
74. Bóg nigdy nie odłączy się od nas, ale my możemy wybrać odłączenie od Boga (Rz 8,35.38−39).

ŚWIADCZENIE

75. Bóg pragnie, abyśmy świadczyli przede wszystkim dla naszego własnego dobra (Mt 11,29).
76. Dla autentycznego chrześcijanina pragnienie dzielenia się jest czymś na­turalnym (chociaż metody mogą być różne) (2 Kor 4,13).
77. Najszczęśliwszym człowiekiem na świecie jest ten, kto jest najbardziej za­angażowany w służbę dla innych. Najbardziej nieszczęśliwym człowie­kiem jest ten, kto koncentruje się na służeniu sobie (Mk 8,35).
78. Chrześcijańska posługa w życiu duchowym jest jak ćwiczenia fizyczne w sferze życia doczesnego (Dz 3,6−9).
79. Nie możemy dać innym tego, czego sami nie posiadamy (Mk 5,19; J 3,11).

KUSZENIE

80. Sedno pokusy to pytanie, czy żyć życiem pozbawionym łączności z Chry­stusem (w oddzieleniu od Chrystusa) (J 16,8−9).
81. Pokusy stają się grzechami, gdy zgadzamy się na nie w naszych myślach (Mt 5,21−22.28).
82. Jezus był kuszony, aby czynić dobrze, ale w swojej własnej mocy, i my także jesteśmy do tego kuszeni (Mt 4,2−3).
83. Pan umie wyratować z pokuszenia pobożnych, a nie bezbożnych (2 P 2,9).
84. Pokusy pokonuje się nie podczas kuszenia, ale zawsze przed nim (Hbr 4,16).

ZWYCIĘSTWO

85. Zwycięstwo nie jest czymś, co osiągamy, lecz czymś, co otrzymujemy (1 Kor 15,57).
86. W chrześcijańskiej wojnie jesteśmy aktywni w boju wiary i bierni w boju z grzechami (Ef 6,10−18).
87. Prawdziwe zwycięstwo to odniesienie zwycięstwa nad próbami odnosze­nia zwycięstwa (2 Krn 20,15.17).

DOSKONAŁOŚĆ

88. Doskonałość charakteru nie jest wynikiem naszej pracy (naszych starań), jest to dzieło Boga w nas (Hbr 13,20−21).
89. Doskonałość może być niebezpiecznym tematem, jeśli skupia naszą uwagę na nas samych i na naszych uczynkach (Ga 3,3).

JEZUS

90. Jezus był jak Adam przed upadkiem w tym, że miał bezgrzeszną naturę — nie narodził się w oddzieleniu od Boga. Jezus był jak Adam po upadku, gdy chodzi o siłę fizyczną, sprawność umysłową i wartość moralną (cha­rakter) (Łk 1,35; Hbr 2,17−18).
91. Jezus nie miał nad nami przewagi w pokonywaniu pokus (Hbr 4,15).
92. Jezus pokonywał pokusy w taki sam sposób, w jaki my możemy je poko­nać — przez moc z góry, a nie przez moc pochodzącą z Niego (J 14,10).
93. Grzechy były dla Jezusa odpychające. Jak długo polegamy na Bogu, tak długo grzechy także w nas budzą odrazę (Hbr 1,8−9).
94. Nigdy nie możemy być takimi, jakim był Jezus, ale możemy czynić tak, jak Jezus postępował (J 14,12).
95. Problem grzechu to zerwana społeczność człowieka z Bogiem. Celem zba­wienia jest odnowienie więzi między Bogiem a człowiekiem (Ap 19,7−9).


piątek, 14 listopada 2014

CZTERY WOŁANIA Z PIEKŁA
FOUR CRIES FROM HELL
(Polish)
Dr. R. L. Hymers, Jr.
Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles 
w niedzielny wieczór 5-go sierpnia 2012 roku
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Evening, August 5, 2012
„A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał...” (Ew. Łukasza 16:23, 24).


Kazanie to zostało oparte na zwiastowaniu doktora W. Herschela Forda „A Journey Through the Halls of Hell” (Podróż przez przedsionki piekła), opublikowanym w Simple Sermons on Salvation, wydawnictwo Zondervan Publishing House, wydanie z 1971 roku.
Oto człowiek w piekle. Doświadcza tam cierpień większych niż był w stanie sobie wyobrazić. Czytamy, że „cierpiał męki” i że „zawołał”.
Gdybyśmy mogli dziś udać się do piekła, usłyszelibyśmy tysiące wołających dusz, gdyż tam „będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Ew. Mateusza 13:42). Zejdźmy do piekła naszą wyobraźnią i zobaczmy niektórych z tych ludzi jęczących i wołających z ogni piekielnych.
I. Po pierwsze, słyszymy wołanie Kaina: „Zbyt wielka jest wina moja, by można mi ją odpuścić.”
On woła cały czas: „Zbyt wielka jest wina moja, by można mi ją odpuścić.” (I Mojżeszowa 4:13). Dlaczego Kain znalazł się w ogniu piekielnym? Nie dlatego, że był mordercą. Mojżesz też był mordercą, ale jest teraz w niebie. Dawid zabił, ale jest w niebie. Apostoł Paweł zabił, ale jest w niebie. Dlaczego zatem Kain jest w ogniu piekielnym, wołając na wieki: „Zbyt wielka jest wina moja, by można mi ją odpuścić”? Dlaczego Kain jest w piekle, podczas gdy inni mordercy mogą być w niebie?
Kain jest w piekle, ponieważ odrzucił zbawienie przez krew. Jego ofiara nie zawierała krwi. Starał się o zbawienie, udoskonalając swe życie i starając się być dobrym. Jednak Bóg odrzucił jego bezużyteczną ofiarę. Bóg powiedział:
„Bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hebrajczyków 9:22).
Chrystus przelał swą cenną krew na krzyżu, jako zadośćuczynienie za nasze grzechy, by oczyścić grzeszników z ich niesprawiedliwości. Jedynym sposobem, aby uciec przed piekłem, jest krew Chrystusa. Jednak Kain był zbyt dumny, by wierzyć w krew. To dlatego jest w piekle. To dlatego woła przez całą wieczność: „Zbyt wielka jest wina moja, by można mi ją odpuścić.”
Kaznodzieja głosił na temat piątego przykazania: „Czcij ojca swego i matkę swoją” (II Mojżeszowa 20:12). Kaznodzieja głosił na temat grzechu nienawiści w stosunku do własnego ojca. Trzech młodych mężczyzn popełniło ten grzech. Dwóch udało się do swych ojców i poprosiło o przebaczenie, obiecując wieść lepsze życie. Ale trzeci zanim udał się do swego ojca, przyszedł do Jezusa i został obmyty Jego krwią. Został zbawiony, lecz pozostali dwaj byli zgubieni, pozostając w buncie. Dlaczego? Ponieważ „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia”.
Cóż z mych grzechów obmyje mnie? 
   Nic tylko krew Jezusa.
 
Cóż mi życie nowe da?
 
   
Nic tylko krew Jezusa. 
(„Nothing but the Blood” autor Robert Lowry, 1826-1899).
Bardzo powszechne dla tych, którzy są przekonani o swym grzechu, jest szukanie ulgi w próbach poprawienia swego życia. Jednak jest to religia Kaina – bezkrwawa ofiara ludzkich uczynków. Osoba, która zmienia swe życie bez ofiary z krwi Jezusa, będzie wołać razem z Kainem w piekle: „Zbyt wielka jest wina moja, by można mi ją odpuścić.”
Co przebaczenie grzechów mi da – 
   Nic tylko krew Jezusa.
 
Co sprawi, że dobrym będę ja –
 
   Nic tylko krew Jezusa.
 
Ach! Jakże cenny strumień ten,
 
   Co oczyszcza z grzechów mnie;
 
Nic inne nie zda się.
 
   Nic tylko krew Jezusa
„A gdy w krainie umarłych cierpiał męki... zawołał...” 
      (Ew. Łukasza 16:23, 24).
II. Po drugie, słyszymy ludzi w dniach Noego, wołających: „Wpuście nas! Wpuście nas!”
Ludzie w dniach Noego byli zgubionymi grzesznikami. Noe został zbawiony łaską. Wybudował arkę, aby ocalić siebie i swoją rodzinę przed wielkim potopem. Kiedy budował arkę, zwiastował ludziom. Apostoł Piotr nazywa Noego „zwiastunem sprawiedliwości” (2 Piotra 2:5). Jednak ludzie wyśmiewali się z niego. Nigdy nie widzieli deszczu, a tym bardziej potopu. A potem zaczął się potop, przybywało coraz więcej wody. Poziom wody rósł coraz wyżej. Z pewnością ci niewierzący grzesznicy przybiegli do arki, uderzali w drzwi i wołali: „Wpuście nas! Wpuście nas!”, lecz dla nich było już za późno na wejście! Biblia podaje: „I zamknął Pan za nim” (I Mojżeszowa 7:16). Bóg zamknął drzwi do arki i zapieczętował je. Było za późno na zbawienie dla tych ludzi. Wszyscy utonęli w wielkim potopie.
Ci ludzie zbyt długo opierali się Bożemu wołaniu. Zabawiali się i zwlekali za długo. Odkładali zbawienie zbyt długo. Czy ty nie robisz tego samego?
Niedawno zwiastowałem do prawie dwustu osób. Cztery, może pięć osób było zbawionych, jednak reszta skupiała się na interesach, sporcie i rozrywkach. Oto obraz dzisiejszego świata. Zwiastujemy ludziom. Ostrzegamy ich. Mówimy im o zbawieniu w Chrystusie. Jednak większość z nich idzie swoją drogą i nie chce zaufać Zbawicielowi. Zapominają, że „postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hebrajczyków 9:27). Jeżeli umrzesz nie będąc zbawionym przez Chrystusa, to wkrótce znajdziesz się w piekle, wołając razem ludźmi, którzy żyli w dniach Noego „Wpuście nas! Wpuście nas!”. Jednak w piekle będzie już za późno. Drzwi do zbawienia będą przed tobą na wieki zamknięte.
„A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje... Wtedy zawołał...”
III. Po trzecie, słyszymy wołanie Judasza: „Wydałem krew niewinną.”
W myślach schodzimy coraz głębiej w otchłań piekielną, gdzie słyszymy Judasza wołającego bez przerwy: „Wydałem krew niewinną” (Ew. Mateusza 27:4).
Chrystus wybrał tego człowieka, aby stał się jednym z dwunastu uczniów. Judasz przebywał z Nim trzy lata. Słyszał nauczanie Chrystusa. Widział dokonywane cuda. Był skarbnikiem uczniów, ale poszedł do piekła, gdyż pozostał niezbawiony.
Możesz chodzić do kościoła co niedzielę, ewangelizować, składać hojne dary, a jednak pozostać zgubionym. Jesteś zgubiony, jeśli nigdy nie zaufałeś Chrystusowi i nigdy nie nawróciłeś się. Musi nastąpić wewnętrzna przemiana, którą tylko Bóg może dokonać. Musisz narodzić się na nowo.
Judasz kochał pieniądze tak bardzo, że zaprzedał za nie duszę. A jednak pieniądze nie dały mu szczęścia. Wyrzucił srebrniki, które dostał za zdradzenie Chrystusa, lecz było już za późno. Bóg zrezygnował z niego. Judasz poszedł, powiesił się i trafił do piekła. Słyszę, jak w tam ogniu krzyczy: „Wydałem krew niewinną! Wydałem krew niewinną!” Judasz mógł być zbawiony, ale teraz na to już za późno.
„A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje... Wtedy zawołał....”
IV. Po czwarte, słyszymy króla Agrypę, wołającego: „Mało byś mnie nie namówił, żebym został chrześcijaninem”
Woła: „Prawie! Prawie! Prawie!” Teraz nie jest już dłużej królem. Apostoł Paweł świadczył mu, ale on odrzucił Chrystusa. Powiedział do Pawła: „Mało byś mnie nie namówił, żebym został chrześcijaninem.” (Biblia Gdańska, Dzieje Ap. 26:28). Prawie się nawrócił, ale czekał zbyt długo.
Nie wystarczy tylko słuchać zwiastowanej ewangelii. Nie wystarczy nawet uwierzyć w nią w umyśle. Musisz poddać się Jezusowi i zaufać Mu, aby zostać zbawionym. Król Agrypa był prawie przekonanym, by zaufać Jezusowi. A jednak odkładał to, aż było za późno. Widziałem takich ludzi przez wszystkie te lata. Uważnie słuchali zwiastowania. Niektórzy mieli nawet łzy w oczach. Ale otrząsali się z tego i zapominali o zbawieniu. Agrypa mógł zostać zbawiony. Teraz jednak jest na to za późno. Wydaje mi się, że słyszę go krzyczącego w piekle: „Prawie! Prawie! Prawie!”, gdy na wieki wije się w płomieniach.
„Prawie przekonany”, by uwierzyć. 
   „Prawie przekonany”, by Chrystusa przyjąć.
 
Niektórzy zdają się mówić:
   „Odejdź Duchu, odejdź dziś”.
 
Może innego dnia
 
   Zechcę posłuchać Cię”.
 

„Prawie przekonany” - minęła pora żniw!
 
   „Prawie przekonany” - nadszedł sąd!
 
„Prawie”na nic nie zda się. „Prawie” to za mało!
 
   Jakiż smutny lament brzmi!
„Prawie” lecz zgubiony.
 
   („Almost Persuaded” autor Philip P. Bliss, 1838-1876).
Prawie zostałeś przekonany. Może mówisz sobie w sercu: „Któregoś dnia zaufam Jezusowi. Któregoś dnia przyjdę do Niego i zostanę obmyty Jego krwią”. Ale w słowach „któregoś dnia” jest wielkie niebezpieczeństwo. Szatan mówi ci, byś poczekał jeszcze trochę. Diabeł wie, że jesteś jego, jeśli utrzyma cię w czekaniu i odkładaniu zbawienia. Jednak pewnego dnia dopadnie cię śmierć. Nie będziesz na nią gotowy i będzie już za późno. Wydaje mi się, że słyszę Agrypę w piekle, wołającego: „Prawie! Prawie! Prawie!”
Niech Bóg zmiłuje się nad tobą, gdy jeszcze masz czas. Modlę się, abyś zaufał Jezusowi prostą wiarą. Modlę się, aby twe grzechy zostały obmyte Jego cenną krwią, zanim Bóg z ciebie zrezygnuje i zanim powiedziane będzie o tobie:
„...w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje... Wtedy zawołał....”
„Prawie! Prawie! Prawie!”
Jakże smutną rzeczą będzie sąd, gdy nie dostąpisz żadnej łaski,
   I wspomnisz, jak opieszały byłeś, aż w końcu Duch Święty odszedł.
 
Jakież wyrzuty, jakiż żali, lecz będziesz bezsilny wobec śmierci,
 
   Spóźniałeś się, bo czekałeś zbyt długo!
(„If You Linger Too Long” autor Dr John R. Rice, 1895-1980).
Jakże modlę się, abyś zaufał dziś wieczorem Jezusowi, aby twe grzechy zostały oczyszczone Jego cenną krwią! Zaśpiewam jeszcze raz pieść doktora Rice'a. Jeżeli gotowy jesteś, by zaufać Chrystusowi i zostać zbawionym, proszę wyjdź w czasie tej pieśni do pomieszczenia z tyłu, a dr Cagan zaprowadzi cię do miejsca, gdzie będziesz mógł porozmawiać i pomodlić się. Wyjdź w czasie, gdy śpiewam.
Czekałeś tak długo lekceważąc Jezusa, tak łatwo Go odrzuciłeś, 
   Tak długo i straszliwie grzeszyłeś, twe serce tak bardzo zepsute.
 
Ach, Bóg traci cierpliwość, obrażasz Świętego Ducha;
 
   Jeśli przestał cię wołać, to czeka cię tylko potępienie.
 
Jakże smutną rzeczą będzie sąd, gdy nie dostąpisz żadnej łaski,
   I wspomnisz, jak opieszały byłeś, aż w końcu Duch Święty odszedł.
 
Jakież wyrzuty, jakiż żali, lecz będziesz bezsilny wobec śmierci,
 
   Spóźniałeś się, bo czekałeś zbyt długo!
(KONIEC KAZANIA)
Kazania Doktora Hymers'a dostępne są przez internet pod adresem:
 
www.realconversion.com.
Wybierz: „Kazania po Polsku”.
You may email Dr. Hymers at rlhymersjr@sbcglobal.net, (Click Here) – or you may 
write to him at P.O. Box 15308, Los Angeles, CA 90015.
Or phone him at (818)352-0452.
Pismo Święte czytane przed kazaniem przez dr Kreightona L. Chana: 
Ewangelia Mateusza 13:47-50.
Pieśń śpiewana solo przed kazaniem w wykonaniu Benjamina Kincaida Griffitha:
 
„If You Linger Too Long” (autor Dr John R. Rice, 1895-1980).

SKRÓT KAZANIA
CZTERY WOŁANIA Z PIEKŁA
Dr. R. L. Hymers, Jr.
„A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał...” (Ew. Łukasza 16:23, 24).
(Ew. Mateusza 13:42)
I.   Po pierwsze, słyszymy wołanie Kaina: „Zbyt wielka jest wina moja, 
by można mi ją odpuścić.” I Mojżeszowa 4:13; Hebrajczyków 9:22;
 
II Mojżeszowa 20:12.
II.  Po drugie, słyszymy ludzi w dniach Noego, wołających: „Wpuście nas!
 Wpuście nas!” 2 Piotra 2:5; I Mojżeszowa 7:16; Hebrajczyków 9:27.
III. Po trzecie, słyszymy wołanie Judasza: „Wydałem krew niewinną.” 
Ew. Mateusza 27:4.
IV. Po czwarte, słyszymy króla Agrypę, wołającego: „Mało byś mnie 
nie namówił, żebym został chrześcijaninem” Dzieje Ap. 26:28.